Lipcowy krzak pomidora indeterminantnego zostawiony sam sobie zamienia się w gęsty kłąb pędów. Z każdego kąta między liściem a łodygą wybija boczny pęd, każdy z nich chce owocować, a razem produkują cień, wilgoć i idealne warunki dla zarazy. Roślina rozdaje energię po równo zamiast zawiązać dojrzałe owoce.
Uszczykiwanie i prowadzenie to nie kosmetyka — to decyzja, gdzie roślina ma włożyć cukry: w liście i pędy czy w grona. Ale nie każdy pomidor tego potrzebuje, a usunięcie pasynków z niewłaściwej odmiany wprost obniża plon.
§ Co to jest pasynek i po co go usuwać
Pasynek to boczny pęd (dawniej nazywany „wilkiem”) wyrastający z kąta między liściem a główną łodygą. Nieusunięty rośnie jak drugi krzak — z własnymi liśćmi, kwiatami i pasynkami kolejnego rzędu.
Uszczykiwanie to po prostu usuwanie tych pasynków, żeby roślina prowadziła jeden lub dwa pędy główne zamiast kilkunastu. Mniej zieleni oznacza lepszą wentylację, więcej światła na grona i szybsze dojrzewanie owoców.
Uwaga na najczęstszą pomyłkę: pasynka nie wolno mylić z kwiatostanem. Grono (kwiatostan) wyrasta z łodygi między węzłami, bez własnego liścia u nasady. Pasynek wychodzi zawsze z kąta liścia, tuż nad jego ogonkiem. Jeśli u podstawy pędu jest liść — to pasynek do usunięcia. Jeśli pęd wyrasta „z niczego” na gładkiej łodydze — to grono i zostaje.
§ Której odmiany nie wolno uszczykiwać
To jest rozwidlenie, które przesądza o wszystkim. Zanim sięgniesz po pasynek, sprawdź typ wzrostu swojej odmiany.
Odmiany wysokie / indeterminantne (nieokreślone) rosną w nieskończoność, dopóki nie ogłowisz ich albo nie zetnie mrozu. To one wymagają uszczykiwania i prowadzenia przy podporze. Większość odmian szklarniowych i tunelowych, a także wiele gruntowych, należy do tej grupy — znajdziesz je już na etapie siewu pomidorów, bo typ wzrostu podaje opis nasion.
Odmiany karłowe / gruntowe determinantne (samokończące, „buszujące”) kończą wzrost samoistnie po zawiązaniu określonej liczby gron i tworzą zwartą kępę. Ich NIE uszczykuje się. Usunięcie pasynków z odmiany determinantnej wycina znaczną część przyszłego plonu, bo owoce zawiązują się właśnie na tych bocznych pędach.
| Cecha | Odmiana wysoka (indeterminantna) | Odmiana samokończąca (determinantna) |
|---|---|---|
| Uszczykiwanie pasynków | tak, regularnie | nie |
| Liczba prowadzonych pędów | 1 (osłona) lub 2 (grunt) | wszystkie — bez prowadzenia |
| Podpora | palik lub sznurek, konieczna | zwykle zbędna |
| Ogławianie wierzchołka | tak, w sierpniu | niepotrzebne (kończy sam) |
| Realna liczba gron | 4-5 grunt, 7-8 tunel | 3-4, wyznaczone genetycznie |
Jeśli nie wiesz, którą masz odmianę, obserwuj wierzchołek: gdy pęd główny kończy się gronem kwiatowym i przestaje piąć się w górę, to determinantna. Gdy nad ostatnim gronem cały czas wybija nowy liść i pęd rośnie dalej — indeterminantna.
§ Jak i kiedy usuwać pasynki
Technika jest banalna, liczy się rytm. Pasynki usuwaj, gdy mają 3-5 cm — na tym etapie wyłamują się palcami czysto, a rana jest mała.
1. Wyłamuj rano
Rób to rano, w suchą pogodę. Rana zdąży obeschnąć w ciągu dnia, zanim wejdą w nią zarodniki grzybów. Wyłamywanie mokrych roślin roznosi choroby po całym rzędzie.
2. Trzymaj rytm co 5-7 dni
Przeglądaj krzaki regularnie, mniej więcej raz w tygodniu. Pasynek zostawiony na dwa tygodnie robi się gruby jak łodyga, a jego usunięcie zostawia dużą ranę i traci energię, którą roślina już w niego włożyła.
3. Usuwaj palcami, nie nożem
Ręką przenosisz mniej patogenów niż wielokrotnie używanym ostrzem. Jeśli musisz użyć narzędzia do grubszych pędów, dezynfekuj je między roślinami.
§ Prowadzenie na 1 czy 2 pędy
Prowadzenie to decyzja, ile pędów głównych zostawić roślinie. Reszta pasynków leci.
Pod osłoną (tunel, szklarnia) prowadź na 1 pęd. Rośliny stoją gęściej, walczą o światło, więc jeden pęd na sznurku prowadzonym pionowo do góry daje najlepszą wentylację i najłatwiejszy dostęp do gron. Przy jednym pędzie realnie zbierzesz 7-8 gron w sezonie.
W gruncie możesz prowadzić na 2 pędy — drugim pędem zostaje pierwszy pasynek pod pierwszym gronem, resztę usuwasz. Dwa pędy dają więcej owoców z jednej rośliny przy palikowaniu, choć każdy krzak potrzebuje wtedy więcej miejsca i wody. W gruncie realnie dojrzeje 4-5 gron na pęd, bo sezon jest krótszy.
Do prowadzenia użyj palika wbitego przy sadzeniu albo sznurka zamocowanego u góry konstrukcji i luźno owijanego wokół pędu w miarę wzrostu. Przy okazji sprawdź, ile taka roślina realnie wypije — zależnie od odmiany i pogody to setki mililitrów dziennie, rozpisane w dawkach dla pomidorów.
§ Dolne liście i ogławianie
Dwa zabiegi, o których łatwo zapomnieć, a robią dużą różnicę dla zdrowia i dojrzewania.
Usuwanie dolnych liści — po zawiązaniu pierwszego grona zdejmij wszystkie liście poniżej niego, aż do ziemi. Poprawia to wentylację przy podstawie krzaka i odcina drogę zarodnikom zarazy ziemniaczanej, które startują właśnie z dolnych, ochlapanych deszczem liści. W kolejnych tygodniach usuwaj liście stopniowo do wysokości aktualnie dojrzewającego grona.
Ogławianie — usunięcie wierzchołka pędu głównego pod koniec sezonu, żeby roślina przestała zawiązywać nowe grona i skierowała całą energię w dojrzewanie tych, które już ma. W gruncie ogławiaj około połowy sierpnia, w tunelu pod koniec sierpnia. Nad ostatnim gronem, które chcesz zachować, zostaw 2 liście — one dokarmiają owoce cukrami, a jednocześnie chronią górne owoce przed poparzeniem słonecznym. Grona zawiązane po tym terminie i tak nie zdążą dojrzeć przed chłodami.
§ Typowe błędy
Uszczykiwanie odmiany determinantnej. To najkosztowniejszy błąd: usuwając pasynki z odmiany samokończącej, wycinasz pędy, na których miały zawiązać się owoce. Zanim zaczniesz, ustal typ wzrostu — jeśli krzak jest niski i zwarty, prawdopodobnie nie ruszaj go w ogóle.
Wyłamywanie pasynka przez pomyłkę z gronem. Zerwany kwiatostan to jedno grono owoców mniej. Zapamiętaj regułę: liść u podstawy pędu = pasynek do usunięcia; brak liścia = grono do zostawienia.
Uszczykiwanie mokrych roślin wieczorem. Wilgotna rana w chłodną noc to otwarte drzwi dla grzybów. Rób to rano, w suchą pogodę — inaczej sam roznosisz choroby pomidorów po całym warzywniku.
Zwlekanie z zabiegiem. Pasynek zostawiony na dwa-trzy tygodnie zabiera roślinie energię, którą zdążył zużyć na własne liście, a jego usunięcie zostawia dużą ranę. Lepiej mały pasynek co tydzień niż gruby pęd raz na miesiąc.